Krew pępowinowa - przechowywać czy nie?

informacje

Autor: Katarzyna Stelter

Data modyfikacji: 17.12.2010

Źródła:

Biesaga T., „Komórki macierzyste i klonowanie człowieka – nadzieje i zagrożenia”, [w:] „Medycyna Praktyczna”, 10/2004.

dodano: 17.12.2010

Problem przechowywania krwi pępowinowej coraz częściej zaprząta głowę rodzicom. Temat jest szeroko dyskutowany, ale nadal tak naprawdę nie wiadomo - warto czy nie warto? Wszystko wskazuje jednak na to, że nieprędko otrzymamy jasną odpowiedź na to pytanie.

Krew pępowinowa - przechowywać czy nie?

Krew pępowinowa jest - obok szpiku kostnego i krwi obwodowej – najlepszym źródłem cennych komórek macierzystych, które uważa się za przyszłość współczesnej medycyny.

Dlaczego komórki macierzyste są tak ważne?

Komórki w organizmie każdego człowieka i każdego żywego organizmu „rodzą się”, wypełniają swoją ściśle określoną funkcję, następnie obumierają, a ich miejsce zajmują nowe komórki. Wyjątkowość komórek macierzystych polega na tym, że to one dostarczają nowych komórek w miejsce tych „starych”. Inaczej mówiąc, komórki macierzyste, w zależności od rodzaju, przekształcają się w różne typy innych komórek. Część z nich staje się od razu dowolnymi komórkami w organizmie człowieka, inne z kolei przyczyniają się do powstania dalszych grup komórek. Jeszcze inne zamieniają się w ich ściśle określony typ.

Komórki macierzyste znajdują się nie tylko w krwi pępowinowej, ale także w szpiku kostnym i krwi obwodowej. Jednak te pobrane z krwi pępowinowej są najcenniejsze. Ich pierwotność, niedojrzałość i niewyspecjalizowanie sprawiają, że mogą przekształcić się w prawie każdy rodzaj komórek. A to z kolei stwarza dziś niemal niewyczerpane możliwości ich zastosowania w leczeniu różnych, często bardzo poważnych i nieuleczalnych chorób.

Próby zastosowania krwi pępowinowej w leczeniu podejmowano już w 1972 r. Szesnaście lat później po raz pierwszy udało się ją skutecznie przeszczepić. Zabieg wykonali amerykańcy lekarze, a biorcą przeszczepu był chłopiec chory na wrodzoną niedokrwistość Fanconiego. Krew pępowinowa pochodziła od jego nowo narodzonej siostry.

Obecnie komórki macierzyste przeszczepia się przede wszystkim chorym, u których w wyniku intensywnej chemio- i radioterapii doszło do zniszczenia zdrowych komórek macierzystych w szpiku. Na całym świecie trwają badania nad ich zastosowaniem w leczeniu chorób krwi (białaczek), choroby Alzheimera, Parkinsona, chorób serca, oparzeń, niektórych chorób dziedzicznych czy nawet w „hodowli” organów do przeszczepów.

Jak pobiera się i przechowuje krew pępowinową?

Krew pępowinową pobiera się tuż po narodzinach dziecka, krótko po przecięciu pępowiny. Odpowiednio przeszkolona osoba z personelu medycznego (położna lub lekarz) za pomocą strzykawki pobiera krew z łożyska i umieszcza ją w specjalnie przygotowanym zestawie. Następnie szpital informuje bank komórek macierzystych, że pobrano krew. W ciągu kolejnych 24 godzin specjalni kurierzy transportują krew do banku, w którym poddaje się ją dokładnym badaniom i preparatyce. Wydzielone z krwi komórki macierzyste są zamrażane i umieszczane w ciekłym azocie, w którym mogą być przechowywane nawet przez całe życie człowieka.

Kto powinien zdecydować się na przechowywanie krwi pępowinowej?

Zdecydowana większość dzieci rodzi się zdrowa, dorasta i bez większych przeszkód zdrowotnych wkracza w dorosłe życie. Prawdopodobieństwo, że twoje dziecko będzie potrzebowało przeszczepu komórek macierzystych wynosi jedynie 1:10 000, choć zwiększa się, jeżeli w rodzinie były już przypadki chorób nowotworowych. Życie jest jednak nieprzewidywalne i w każdej chwili może nas niemile zaskoczyć. Przechowywanie krwi pępowinowej powinien więc rozważyć każdy, zwłaszcza rodzice oczekujący narodzin dziecka, ponieważ jedynym momentem, kiedy krew może być pobrana, jest właśnie poród. Szczególnym przypadkiem, w którym wręcz wskazane jest rozpatrzenie możliwości pobrania krwi pępowinowej jest sytuacja, gdy starsze dziecko choruje na białaczkę a rodzice spodziewają się kolejnego potomka.

A jednak kosztuje...

Oddanie krwi pępowinowej do banku komórek macierzystych jest u nas luksusem. W Polsce działają wprawdzie 3 państwowe banki komórek macierzystych, ale Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza środki jedynie na kilkadziesiąt pobrań rocznie. Dlatego też przechowuje się tam jedynie ok. 300-500 próbek na potrzeby wszystkich chorych, co tak naprawdę stanowi kroplę w morzu potrzeb. Na rynku medycznym powstały więc banki komercyjne. Jest ich obecnie 8. Można przechowywać w nich próbki krwi na potrzeby konkretnego dziecka lub członka rodziny. Pobranie krwi pępowinowej kosztuje wówczas ok. 1,5-2 tys. zł, a roczna opłata za przechowywanie komórek wynosi ok. 400 zł. Można jednak z góry wykupić np. 18-letni depozyt, co wynosi ok. 4 tys. zł. W sumie pobranie krwi pępowinowej i przechowywanie jej w banku komórek macierzystych przez okres 18 lat kosztuje jednorazowo blisko 6000 zł.

Zainteresowanie przechowywaniem krwi pępowinowej z roku na rok jest coraz większe. Rosnąca popularność komercyjnych banków krwi pępowinowej rodzi pytanie o sens przechowywania komórek tylko dla konkretnego dziecka. Jeżeli bowiem na białaczkę statystycznie zachoruje jedno dziecko na 10 000, to pozostałe próbki krwi prawdopodobnie nigdy się nie przydadzą. Gdyby jednak zdeponować je w ogólnodostępnym banku, to wystarczyłyby na leczenie pół tysiąca dzieci, dla których każdego roku przeszczep krwi pępowinowej byłby szansą na powrót do zdrowia.

Za czy przeciw?

Wielu specjalistów z różnych dziedzin medycyny upatruje w zastosowaniu komórek macierzystych wielką przyszłość. I choć dziś nie można niczego na pewno obiecać, to jednak badania nad komórkami macierzystymi wciąż trwają, a ich rezultaty zaskakują. Komórki te stosuje się w już leczeniu wielu chorób krwi i układu odpornościowego, w tym np. różnego typu białaczek, anemii czy chłoniaków. W planach jest także zastosowanie komórek macierzystych w medycynie regeneracyjnej czy w leczeniu uszkodzeń mięśnia sercowego. Trwają badania także nad wpływem komórek macierzystych na opóźnienie procesów starzenia się oraz nad ich namnażaniem in vitro.

Entuzjazmu związanego z komórkami macierzystymi nie podzielają jednak sceptycy. Ostrzegają, że nie ma póki co żadnej pewności, że w krwi pępowinowej dziecka, które zachorowało np. na białaczkę, nie ma komórek, które same prowadziłyby do powstania nowotworów. Na razie nie ma także pewności co do tego, że leczenie przy użyciu komórek macierzystych, które sprawdziło się u jednego chorego, pomoże także drugiemu. Poważny argument stanowi także fakt, że jeszcze nigdy nie udało się wyleczyć białaczki za pomocą krwi pępowinowej pochodzącej od samego chorego.

Dyskusja wokół komórek macierzystych wciąż trwa. Zdezorientowani rodzice rozdarci są między dobrem ich własnego dziecka a poczuciem zasilania kasy banków komórek macierzystych. Każdemu więc, kto rozważa przechowywanie krwi pępowinowej swojego dziecka pozostaje podjąć decyzję w zgodzie z samym sobą.

Polecane artykuły

Zobacz podobne artykuły: